2006-08-18 00:25:36 >>
Wampir Maskarada 2
Maura do swojego towarzysza Doriana: To ty tu poczekaj. Ja pójdę porozmawiać z twoim mózgiem.
Dorian: To możesz długo szukać.
***
Po opowiedzeniu przez MG jak dziwka zabiła się skacząc na płot:
Kamil (IQ 80): Chyba nie próbowała przeskoczyć?
skomentuj (0)
2006-08-04 16:07:41 >>
Wapir Maskarada
MG: Słyszysz jak Dorian z Julią rozmawiają zdaje się o aromaterapii. Właśnie omawiają zapach "zielone jabłuszko". Widzisz, że Juia się właściwie nawet czerwieni jak pyta:
Julia: To ten zapach naprwdę tak działa?
Dorian: Nihihihihi ]:->.
Tym czasem Michał: Wpadam w torpor!!
***
Michał zabawiając się ze swoją ofiarą: To ja ją tam trochę podniecę w kąciku.
***
Michał: Ja jak zwykle zaglądam śmierci w oczy!
MG: To znaczy masz lusterko?
skomentuj (0)
2006-06-26 22:25:00 >>
Egipskie i nie tylko wa[mpi]riacje
Koteria spoglądając na wizję przedstawiającą potężną starszą kainitkę w innym mieście pożywiającą się psem:
- "Dlaczego ona nie poluje na ludzi?"
- "Może zostały już tylko psy?"
Bliżej nieokreślony kontekst - koteria zamknięta w kamiennym grobowcu wraz z trupami kultystów.
- "Idź, pokołkuj tych co się psują"
Po tym,jak niuświadomiony wilkołak rozerwał wampira z koterii, który nie był jego wrogiem, na dwie części:
- "Kurwa, sorry..."
Koteria (5 kainitów w tym jedna w torporze, na wszelki wypadek zakołkowana) usiłując się wydostać rozbija kilofami/etc.. skalną ścianę w grobowcu. O zakołowanej:
- "Aleksandrę bierzemy na bok, żeby się nie kurzyła."
O tej, co nie miała szczęścia z wilkołakiem:
- "Przyciągam kawałek Maeke..."
Koteria wydostała się z grobowca, krwi mało, więc nawet zwierzęta wydają się dobrym pomysłem...
- "Do kazdego wielbłąda beduin gratis!"
skomentuj (0)
2006-05-04 16:24:43 >>
Sesja CyberPunk'a
Wang (kupa skośnego brzydkiego mięsa - jak to określiła MG): Wsiadamna motor i jadę...
Gracze (pamiętając, że Wang szukał metra): ... do METRA???
Wang: Argh!
***
MG: Widzisz idzie twój skośny znajomy.
Zygfryd Olisa Debe (glina): ...
MG:... (?)
Leszek: ... (?)
MG: ... (-_-')
Zygfryd: NO CO?! Mam go niby na piwo zaprosić?!
***
Zygfryd Olisa Debe (do Wanga, który krępuje brutalnie biedną dziewczynę): Pipieprzyło Cię?
Wang: Nie lubię jak ktoś mnie od tyłu!
***
(Zygfryd insynułuje, że dziewczyna chce się gdzieś włamać)
Dziewczyna (sorry, zapimiałam imię postaci -_-'): Wcale nie!!!
Zygfrydzio: Podsłuchałem waszą rozmowę, z której tak wynikało!
Dz: Wcale nie!!
MG: No jak on sobie tak wywnioskował to ok.
Dz: On jest idiotą! Ni emoże sobie nic wywnioskować!
***
"Sara" (ps. Pseudo innym graczom nieznane, bo nawet nie zapytali... nie zdążyli): Jak sięgnie do spodni to go zastrzelę!
***
Wang (na zewnątrz klubu o Sarze, nie wiedząc, że Sarę właśnie kropnęli): Poczekamy aż wyjdzie.
***
Dz.(odp na to czemu nie udaje się w pościg za zbiegiem): Ja nie mogę za nim jechać - nie mam śledzenia.
Grupa: Hahahahaha!
(Po chwili przemyśleń)
Zygfryd: Ja mam śledzenie ale nie mam prowadzenia.
***
MG (przedstawiając postać Olisy Debe): Zygfryd.
Wszyscy: (Śmiech).
Zygfryd: No co? Rodzice byli neo-krzyżakami!
Wang: Tia, do tego czarnymi.
***
Zygfryd: Coś tu śmierdzi.
Dz.: W końcu poczułeś swój zapach!
skomentuj (0)
2006-05-04 16:15:05 >>
Jeszcze do poprzedniej notki
Takie pozostałości niedopisane ;):
(Przed rozpoczęciem sesji)
Mari/Tenel: Grajmy już!!
MG: Nie możemy, bo Shin poszedł w długą.
Tenel (o postaci Shina): To przyjmijmy, że się czesze.
***
Półelf (do MG): Wjciech strzel sobie jeszcze jedną pigułkę!
Zaklinacz-gej (jako gracz): Wszyscy sobei strzelmy! Tak! Pigułka pokoju!
***
Krasnolud: Kłaniam się i przedstawiam.
MG: Kłaniasz się i...
Krasnolud: Przedstawiam.
MG Nie. Kłaniasz się iiii...?
Półelf: No przedstaw się!
Krasnolud: Aaaaa...! (po chwili milczenia) Oink!!! (<- imię Krasnoluda)
(Gracze w śmiech)
skomentuj (2)